Archiwa tagu: Warmia

Się pochwalę

Share

Otrzymałem bardzo miłą kartkę, która zaświadcza, że wciąż jestem uważany za dialektologa.

pan_zaswiadczenie

A przy okazji anons. Sekcja spotyka się 25 listopada w Warszawie.

1. dr Katarzyna Konczewska (Grodno), Gwary polskie na Grodzieńszczyźnie
2. dr Katarzyna Sobolewska (IJP PAN), Dialektologia i ideologia. Postawy badaczy rejestrujących w latach 50. XX wieku gwarę Warmii i Mazur. Uwagi i komentarze obecne w ich zapisach

Szczególnie interesuje mnie wystąpienie drugie, dr Sobolewskiej. Czasy były niełatwe, gdy entuzjastyczni młodzi językoznawcy badali gwary Ostródzkiego, Warmii i Mazur. Pamiętacie film Róża?

roza-plakat

To proszę sobie wyobrazić, że do ludzi z takimi doświadczeniami po kilku latach przybywa się rozmawiać o języku, z błogosławieństwem władz centralnych, choć lokalne traktowanie „autochtonów” bywało prześladowaniem.
Pod hasłem gadać w SGOWM znajduje się wypowiedź osoby ze wsi Natać Wielka (gm. Nidzica):

Toć to pani darmo to gadać, boć to wszystko poziedzieć, cośmy wycirzpsielÿ, juz teraz polepszÿło.

Jak wyrazić niewysłowiony horror? A ponadto — czy można opowiedzieć prawdę osobom przyjezdnym i czy nie będzie to miało niekorzystnych konsekwencji w tej stabilizującej się rzeczywistości Polski Ludowej?

Nowa godka Klyjmensa

Share

Na stronie poświęconej gwarze warmińskiej pojawiła się nowa opowieść. Zaczyna się tak:

GOŚCINA W REJCHU
Pora niydziel tamu nazod am sia wybroł w gościna do Rejchu mojygo pubrata naziydzić. I łuż łod psiyrszy godziny mi sia ta gościna nie łudała. Am mnioł głód im tlo czekoł kedy cójś przybitujó. Na łobziod pojydziewam do restołracyji, poziedzioł mój pubrat Alfónks. Jek chcesz dzisioj zjeść Klyjmens, sia ma spytoł. Po italiansku, po greckamu, a może mosz chanć na cóś łod Madziarów? A to swojygo jydła to wy łuż tu ni mota? Pojechalim tedy do Italijoka im sia nudlów łobżerli.
Jek am nazod do chałupy zjechali, wyjnół z kryjdansu dwa glaski i postaziuł na stół. Jó, tygo spraziedlizie buło mi tero brok. Z drugi jizby przyniós flaszka i naloł noma w łóne glaski, a flaszka zaniós zaro nazod. No psiorun morowy! Dzie to chto zidzioł coby flaszka ze stoła łodniyść jek próżno nie je! No to prółst, abo jek to łu woju moziajó na zdrozie (…)

Co było dalej, proszę sobie sprawdzić na facebookowej stronie gwary warmińskiej. I lajknąć. Wiecie, co mnie najbardziej cieszy w dzisiejszej epoce cyberdialektologii? Że utrwalane są elementy językowe pierwszy raz pojawiające się w cyberprzestrzeni. Czytamy „wyjnół dwa glaski” (= wyjął dwie szklanki). Forma wyjnół istnieje w języku mówionym, ale w sieci do tej chwili nie.

wyjnół-duck

W ten sposób dziedzictwo niematerialne się odrobinę materializuje. Owszem, w zbiorach dialektologicznych czasownik istnieje, ale „zaszyfrowany”. Poniższy cytat pochodzi z tomu VI Słownika gwar Ostródzkiego, Warmii i Mazur (SGOWM), wydawanego przez IJP PAN. Kiedy tom z literą W? Czy dożyję?

wyjnąć len

Niech gwara warmińska żyje.