Archiwa tagu: słownictwo gwarowe

Spotkanie z dialektologiem

Share

Hej, liceum w Bronowicach miało dziś pomysł (inspirujący szept wyszedł chyba z ust Pani Mireli Rubin-Lorek), aby się spotkać z dialektologiem.

img_20161213_112224

Zaczęliśmy od Adama i Ewy, a właściwie od wywodów ks. Dębołęckiego, który mówił o języku słowieńskim jako najpierwotniejszym.

debolecki-1633

A potem poważniej rozważyliśmy dia-lekty, dzielenie się systemów językowych na mniejsze — języka praindoeuropejskiego na dialekty, z których powstały rodziny języków, dzielące się na mniejsze zespoły dialektalne, z których część weszła w skład standaryzowanych języków pisanych, a część przez wieki trwa (oraz podejmuje innowacje), zanika lub przekształca się w nowe języki pisane.

Przyniosłem też parę książek, żeby młodzież popatrzyła na egzemplifikacje tez.

Kto zaś chce się lepiej zastanowić nad gwarą i modelami grzeczności językowej obecnymi w Weselu Stanisława Wyspiańskiego, niech ściągnie i przeczyta znakomity, wnikliwy, a zarazem przystępnie napisany artykuł Kazimierza Sikory, profesora na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, językoznawcy, rodowitego mieszkańca Bronowic Wielkich. Tekst pochodzi z czasopisma „Język Polski” (nr 1–2 z roku 2001).


Praca domowa [?!]

Po każdych zajęciach jakiś ślad pamięciowy może  pozostać, a zatem mam propozycję w stylu I Ty możesz być dialektologiem. Jak był dialektologiem W.T., czyli Włodzimierz Tetmajer, czyli Gospodarz. Widzieliście Słownik bronowski?

Najpierw ja: jedna z uczennic zapytała mnie, czy wiem, co to jest szaflik. Odpowiedziałem, że to coś w rodzaju miednicy, dawniej z drewna, a teraz szaflikiem można nazywać podobne naczynie, wykonane z „nowoczesnych” materiałów. Odpowiadam ilustracją i linkiem. Ze słownika wielkopolsko-spiskiego przeklejam taką ilustrację saflika (mazurzenie) ze Spisza:

szaflik_cebrzyk

Oprócz zdjęcia z góry mamy rysunek z boku, z bloga http://odkurzone-minione.blogspot.com/2012/12/szaflik.html

szaflik_z_bloga

Nazwa szaflik pochodzi z języka niemieckiego, gdzie Schaffel oznacza beczkę.

Teraz Wy
Jeśli usłyszycie jakieś ciekawe słowo, piszcie, zawsze możemy o nim podyskutować. Jako językoznawcę interesują mnie słowa dawne, znane Waszym dziadkom i rodzicom, a dla Was nowe; także słowa regionalne, i jakie tylko chcecie. Na spotkaniu pokazywałem „drewniany ręczny mikser”. Po wielkopolsku to m.in. kwyrlejka.

kwyrlejka

A jak nazywają go starsi ludzie z Waszych rodzin? O tym i owym można pisać na artur.czesak@gmail.com lub na FB.


Gdzie byłem?

Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 7
XVII Liceum Ogólnokształcące im. Młodej Polski
ul. Złoty Róg 30, 30-095 Kraków

Dopisek z 20 grudnia 2016 r.: na stronie szkoły pojawiły się zdjęcia utrwalające te miłe chwile.

Rodzaje góralskich serów. W tym bundz (bunc)

Share

Pojawiła się informacja, o zainstalowaniu w jednym z jaworznickich hipermarketów scypkomatu. Działa jak batonikomat czy napojomat, ale kupuje się w nim różne rodzaje jakby góralskich serków. Jakby, bo nie są one przez Unię Europejską zatwierdzonymi i certyfikowanymi oscypkami, co nie znaczy, że nie znajdują konsumentów.

Tak o zdarzeniu napisał w Dzienniku Polskim 12 września 2016 r. Tomasz Mateusiak:

Nowy Targ. Młody nowotarżanin wpadł na pomysł, jak spopularyzować serki tatrzańskie w całej Polsce i jeszcze na tym zarobić. Gołki, korbace, bunc czy scypki sprzedaje w galerii z maszyny, którą wraz z kolegą wymyślił i wykonał. Podobnej do tej ze słodyczami czy kawą Czy już wkrótce tradycyjne serki z Podhala będzie można kupić w każdym polskim mieście? W centrum handlowym Galena w Jaworznie (woj. śląskie) przed kilkoma dniami stanął pierwszy „scypkomat”. To maszyna, która sprzedaje scypki, bundz, redykołkę, gołki czy korbace – trzeba tylko wrzucić do niej odpowiednią kwotę.

Nie będziemy się zajmować otoczką (show)biznesową i promocyjną. Podkreśliłem w cytacie dwa sposoby pisania rzeczownika na literę b, który oznacza

świeży, odcieknięty, niesfermentowany i nie solony ser owczy; z bundzu po kilku dniach, kiedy ten lekko sfermentuje oraz po jego zmieleniu i dodaniu soli robi się bryndzę (Józef Kąś, Ilustrowany leksykon gwary i kultury podhalańskiej, tom I, s. 435)

We wspomnianym leksykonie znajduje się bogaty językowy i zdjęciowy materiał ilustracyjny. I również obie formy: bunc bundz.

Pewna forma bunc, potwierdzona w przypadkach innych niż mianownik, bo w mianowniku ze względu na ubezdźwięcznienie spółgłoski właściwej w wygłosie absolutnym oba warianty brzmią tak samo [bunc], odnotowana została w Ponicach, Witowie i Zębie. Bundz ma szerszy zakres występowania. Leksykon Kąsia zaświadcza taką formę z następujących miejscowości: Bukowina Tatrzańska, Ciche, Chochołów, Długopole, Dzianisz, Harklowa, Łopuszna, Murzasichle, Maruszyna, Poronin, Witów, Zakopane. Kolejność podawania lokalizacji jest alfabetyczna, więc kto ma wyobraźnię geograficzną, może dostać kręćka (albo: zwartogłowieć).

Odmiana rzeczownika bunc / bundz jest prosta; w dopełniaczu występuje zarówno końcówka –u, jak i -a.
Smacznego.