Archiwa tagu: Podegrodzie

Sąsiedzi się podśmiewają, dialektolodzy zbierają

Share

Ludzie się nieraz zastanawiają, gdzie przebiegają granice między gwarami czy dialektami. Opcje są dwie — albo gdzieś daleko, albo tuż koło nas. Przejawia się to często podśmiewaniem się z tego, jak mówią sąsiedzi, ci, których mowa różni się od naszej.

Byłem niedawno w gminie Podegrodzie (powiat sądecki, województwo małopolskie). Podegrodzie to „stolica Lachów”, ale ja od dawna głoszę, że pogranicza są wszędzie. Toteż nie może dziwić, że Mokra Wieś, sąsiadująca z Podegrodziem, ma gwarową cechę, która mieszkańcom Podegrodzia „rzuca się w uszy”. Jest to wymowa ó jako y.

Król brzmi tam jak kryl.

Oczywiście w mowie tych, którzy przy swej mowie tradycyjnej trwają.

W wielu miejscach tak jest. Chciałbym ich zebrać jak najwięcej. Na przykład Karol Dejna pisał (RKJ ŁTN XXIX 48), że sąsiedzi uważają, że we wsi Byczki (gmina Godzianów, powiat skierniewicki, województwo łódzkie) mówi się

Krewe me regi (krowa ma rogi).

Czy naprawdę tak było, czy tylko chodziło o zmianę oe — a więc krewa regi, ale nie kreweme. A może jednak? Bardzom ciekaw.

Lachy czy Lachowie?

Share

Może teraz, gdy prezydentem jest Andrzej Duda, związany między innymi ze Starym Sączem, dotrze do szerszych mas ludności, jak to się nieraz mawiało, że w Sądeckiem istnieje i żyje, bynajmniej nie jako tylko ciekawostka, ludność rdzenna, najrdzenniejsza, bo przez sąsiednich Rusinów zwana Lachami. A Lach to Polak. Ba, może wręcz Po-Lach, jak niektórzy przypuszczali, inni zaś i dziś to głoszą. Może nawet Lecha legendarnego nigdy nie było, ale Lach — jest, i to nie jeden.

Gwara Lachów Sądeckich („stolicą” wiejską tego regionu jest Podegrodzie) ma swe odmiany, które trudno jest uchwycić i opisać, ponieważ obfituje w niespotykane w polszczyźnie ogólnej i wariantywne zarazem zjawiska z zakresu samogłosek, w tym tak zwanych nosowych. Przed drugą wojną światową Eugeniusz Pawłowski notował stan ówczesny. Dziś wiele się zmieniło. Nie mówię jednak o zaniku gwary, lecz o jej rozwoju!

Jednym z przejawów tego są konkursy gwarowe. Główny nazywa się Lachoskie Godonie. Objaśniam, że forma godonie, choć może dziwić innych Małopolan, a także Wielkopolan i Ślązaków, jest w regionie sądeckim prawidłowa. Tam staropolskie krótkie a przed spółgłoską nosową przechodzi w o. Dzieje się tak też w lachowskiej części powiatu Limanowskiego i w mowie Górali okolic Łącka (powiat sądecki, śliwowica) i Kamienicy (powiat limanowski, jakie tam specjały! przyjedźcie w niedzielę na konkurs komionickich śpiywek).
Wracajmy do Lachów. Odbył się konkurs w tym roku w Niskowej. Ciekawa relacja w lokalnym portalu sądeczanin.info. Proszę popatrzeć na stroje!


Lachy, Lachowie, Lasi?

A tytułowe pytanie nie jest proste. Ponieważ nazwy wielu tzw. grup etnograficznych pochodzą od przezwisk, tak, nie bójmy się tego stwierdzenia, to niejednokrotni pociągało to za sobą istnienie mianownika liczby mnogiej jakby deprecjatywnego — te Lachy, a nie ci — Lachowie lub Lasi. Pełen szacunek dla lokalnej kultury!