Archiwa tagu: gwara warmińska

Nowa godka Klyjmensa

Share

Na stronie poświęconej gwarze warmińskiej pojawiła się nowa opowieść. Zaczyna się tak:

GOŚCINA W REJCHU
Pora niydziel tamu nazod am sia wybroł w gościna do Rejchu mojygo pubrata naziydzić. I łuż łod psiyrszy godziny mi sia ta gościna nie łudała. Am mnioł głód im tlo czekoł kedy cójś przybitujó. Na łobziod pojydziewam do restołracyji, poziedzioł mój pubrat Alfónks. Jek chcesz dzisioj zjeść Klyjmens, sia ma spytoł. Po italiansku, po greckamu, a może mosz chanć na cóś łod Madziarów? A to swojygo jydła to wy łuż tu ni mota? Pojechalim tedy do Italijoka im sia nudlów łobżerli.
Jek am nazod do chałupy zjechali, wyjnół z kryjdansu dwa glaski i postaziuł na stół. Jó, tygo spraziedlizie buło mi tero brok. Z drugi jizby przyniós flaszka i naloł noma w łóne glaski, a flaszka zaniós zaro nazod. No psiorun morowy! Dzie to chto zidzioł coby flaszka ze stoła łodniyść jek próżno nie je! No to prółst, abo jek to łu woju moziajó na zdrozie (…)

Co było dalej, proszę sobie sprawdzić na facebookowej stronie gwary warmińskiej. I lajknąć. Wiecie, co mnie najbardziej cieszy w dzisiejszej epoce cyberdialektologii? Że utrwalane są elementy językowe pierwszy raz pojawiające się w cyberprzestrzeni. Czytamy „wyjnół dwa glaski” (= wyjął dwie szklanki). Forma wyjnół istnieje w języku mówionym, ale w sieci do tej chwili nie.

wyjnół-duck

W ten sposób dziedzictwo niematerialne się odrobinę materializuje. Owszem, w zbiorach dialektologicznych czasownik istnieje, ale „zaszyfrowany”. Poniższy cytat pochodzi z tomu VI Słownika gwar Ostródzkiego, Warmii i Mazur (SGOWM), wydawanego przez IJP PAN. Kiedy tom z literą W? Czy dożyję?

wyjnąć len

Niech gwara warmińska żyje.

Po warmińsku w wersji audio

Share

Posłuchajcież, jak ciężko przebija się do świadomości wiedza o regionie, który nie jest Warszawą ani Gdańskiem.  Usiłuje się przebić Edward Cyfus. Od 9:40:

Polscy Warmiacy przed wojną byli szykanowani za to, że są Polakami. Po wojnie zaczęto mówić na gwarę warmińską, że to jest szwabski bełkot.

Staropolskie wytrychy? Warto.
Może ktoś wreszcie policzy, gdzie jest więcej germanizmów — na Śląsku, Kociewiu, Mazurach czy Kaszubach.
I dlaczego gwara jest piękna i śmieszna?