Archiwa tagu: gwara kujawska

Ślipie — jedno czy dwa?

Share

Niezawodny portal bydgoszcz.naszemiasto metodą klikanki o słowa pyta, co to ślipie.

Wśród możliwych odpowiedzi występują śliwki, krety, oczy i głęboki sen. To ostatnie pewnie dla lepiej władających angielskim niż miejscowym, bo sleep. Przypuszczam, że prawidłowa odpowiedź to oczy, ale ciekawi mnie, czy precyzyjnie pytają. Znaczy się: czy są dwa, oba ślipie? A może jest jedno ślipie i dwa ślipie (to by była ciekawostka, bo nieregularność). Czy jednak jedno ślipie i dwa ślipia, tylko się komuś źle pytanie napisało.

Żeby się jeszcze odrobinkę wyzłośliwić: pytacze sugerują, że ktoś, kto nie zna gwary kujawskiej, zapewne jest „słoikiem”. To ciekawe! Czyli utożsamiają „gwarę kujawską” z wielkomiejską Bydgoszczą, a nie z całymi Kujawami, obszerną krainą historyczno-geograficzną, siłą rzeczy przez wieki zdominowaną powierzchniowo i liczebnie osadnictwem wiejskim.

Przecież gwara kujawska to nie jest to samo co gwara miejska Bydgoszczy!

Jedna i druga są zresztą świetnie opracowane. Teraz, bo w 1911, gdy Kazimierz Nitsch wydawał Mowę ludu polskiego, niewiele mógł powiedzieć o różnicach między zasadniczą Wielkopolską a Kujawami. Zestawił jednak pewne różnice językowe.

Wracając do ślipiów. Słowniczek bydgoski, też mój ulubiony, podaje, że i tak, i tak:

ślipia a. ślipie – oczy

Ale to się w naszych czasach komputerowych i zerojedynkowych źle prezentuje.
Co do słowa ślipie mogę rzec jeno, że widzę ciemność.

Z. SObierajski, Gwary kujawskie

Zaległości kujawskie pragnę nadrobić

Share

Ledwie trzy lata temu pisałem o małym słowniczku kujawskim, a tymczasem przegapiłem znacznie większy, zbierany przez 30 lat Słownik gwary Kujaw wschodnich, wyrazów dawniej używanych, porzekadeł i powiedzonek z roku 2014. Zebrał go Antoni Benedykt Łukaszewicz, który wraz z żoną Haliną prowadzi Galerię Kujawską w Kowalu. Dialektolog wchodzi do takiej galerii i od razu pyta: Jak się to nazywa? A to?

Tu można posłuchać pana Benedykta. Mnie się podoba forma dźwiamy ‘drzwiami’. Końcówka –amy jest mazowiecka. Realizacja zaś odpowiednika ogólnopolskiego ę w wyrazie łyntol ‘wysoki mężczyzna’ — wielkopolska.

Mam nadzieję, że wszystkie te zaległości nadrobię, a to dzięki artykułowi Renaty Kudel, która poinformowała dziś świat o wydaniu nowej książki (chyba) pt. Kujawskie legendy, gawędy i gadki:

Książka zawiera 100 legend, gawęd i gwarowych opowieści. — Są prawdziwe, nie wyssane z palca, nie wirtualne – mówi o nich Antoni Benedykt Łukaszewicz z Kowala. — Opisane są w nich piękne Kujawy i mieszkańcy nadwiślańskich osad i terenów: Bydgoszczy, Inowrocławia, Torunia i Włocławka. Część pochodzi z pogranicza Kujaw z Mazowszem, Wielkopolską i Pomorzem.
Gadki, legendy i gawędy gromadzą w sobie historię, folklor kujawski, kronikę wydarzeń naszej ojczyzny. — Bogactwo i  różnorodność minionych zdarzeń opisałem prawdziwą, starą gwarą kujawską — mówi Antoni Benedykt Łukaszewicz. — Chcę ją ocalić od zapomnienia. Atutem tej publikacji jest zawarty w niej materiał źródłowy, który pozyskałem od najstarszych Kujawiaków, mieszkańców naszej małej ojczyzny.

Odbyłem miłą rozmowę telefoniczną z Państwem Łukaszewiczami. Bardzo jestem ciekaw tych książek.


A czym jest gwara kujawska? Prastarym, ale żywotnym systemem językowym, który rozpościera się (wg EJP) „między Wisłą od Dobrzynia na północ i Notecią”. Że podobno można było tam usłyszeć głoskę [ł] (prawdziwe, starodawne, zębowe). Czy dziś też? A dzielą się na: Kujawy Białe (Nadwiślańskie), Polne, Borowe, Leśne, Czarne i Bachorne (A. E. Piotrowska w serwisie Gwary polskie). Monografię Gwary kujawskie napisał Zenon Sobierajski. Ukazała się w roku 1952 nakładem Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk.

Z. SObierajski, Gwary kujawskie