Archiwa tagu: dialektologia

Gmina Wiśniowa i Wiśniowsko godka

Share

Lud współczesny, jak już wiele razy mówiłem, nie jest biernym obiektem badań „panów”, czyli pochodzących z innych warstw społecznych uczonych — etnografów, językoznawców, socjologów i tak dalej. Wykształceni, a przywiązani do swej ziemi i chcący lepiej poznać jej przeszłość oraz niematerialne dziedzictwo obecne w języku, gwarze, obyczaju, sposobach życia — sami przywołują naukowców i umieją zdobyć finansowanie dla łączenia badań długofalowych i wysoko wyspecjalizowanych z pożytkami dla lokalnego bytowania.

Na przykład Wiśniowa

Ta preambuła idealnie odzwierciedla to, co się wydarzyło między gminą Wiśniowa, lokalnymi liderkami opinii, jak Pani Grażyna Murzyn, władzą samorządową w osobie wójta Wiesława Stalmacha i instytucjami kultury, tj. Gminnym Ośrodkiem Kultury i Sportu, energicznie zarządzanym przez p. Agnieszkę Dudek , aktywnymi naukowo i organizacyjnie studentkami i studentami z Koła Naukowego Językoznawców Studentów UJ oraz oczywiście uczonymi z Wydziału Polonistyki UJ. I jest projekt Wiśniowsko godka.

Projekt się zainauguruje

Uroczysta inauguracja nie oznacza, że dopiero teraz następuje początek jakichkolwiek działań. Pomysł ma kilka miesięcy, sondażowy studencki obóz dialektologiczny już się odbył (właśnie dzięki pomocy samorządu). Teraz więcej osób usłyszy, że coś się dzieje. Miejmy nadzieję, że nastąpi sprzężenie wzajemnych wysiłków.

Narodowe Centrum Kultury doceniło inicjatywę i zaprezentowane we wniosku pomysły. Polski — dodaj do ulubionych. Ależ oczywiście. Jednak złożona struktura, którą zwiemy językiem polskim, przenika się z lokalnym swoim starszym rodzeństwem i innymi krewnymi, czyli lokalnymi systemami językowymi, które zwiemy gwarami. W gminie Wiśniowa mamy zbieg różnych obszarów, jak to się mówi trochę niemądrze, etnograficznych, a lepiej może: etniczno-kulturowych, dobrze te przemyślenia teoretyczne ilustruje.

W języku miejscowości gminy Wiśniowa mamy wpływy krakowskie (między innymi w Lipniku, tragicznie doświadczonym podczas wojny), lachowskie (od sławnego Szczyrzyca położonego w sąsiedniej gminie Jodłownik) oraz góralskie — głównie we wsi Węglówka, mającej koneksje z góralską Kasiną Wielką (tą od Justyny Kowalczyk, widzicie, mili Czytelnicy, mamy wszędzie wspólnych znajomych).

Wiśniowską godkę warto poznawać.

Władysław Paryl

Przy okazji namysłów nad nowymi inicjatywami dobrze jest się zapoznawać ze „stanem badań”. Zacznie się więc także od wspomnienia i docenienia pochodzącego z Lipnika dra Władysława Paryla, dialektologa, który pracował na Uniwersytecie Wrocławskim. Jego postać przedstawił we wspomnieniu prof. Jan Miodek.

Dialektolog w drodze

Share

Podróże do najbardziej malowniczych zakątków Polski? Oczywiście! To właśnie robi dialektolog, gdy ma szansę udać się na badania.

Nie zawsze oczywiście te najbardziej malownicze zakątki są w folderach turystycznych, ale to już kwestia gustu. Z reguły też nie chodzi o wielkie miasta. Ale pisałem przecież, że zakątki, a zakątek to raczej jest niewielki ośrodek.
Pierwszym polskim dialektologiem, który zjechał kawał nieznanego sobie kraju — Górnego Śląska — był Lucjan Malinowski. Od człowieka do człowieka, od wsi do wsi, korzystając z pomocy miejscowej inteligencji, budząc podejrzenia władz.

Niewiele się właściwie zmieniło. Człowiek, który zamiast wziąć się do normalnej roboty, chodzi od domu do domu, wyszukuje starszych zwykle osób i chce z nimi rozmawiać — to nie jest całkiem normalne. Ludzie są jednak ludzcy, wyrozumiali, życzliwi. Zawsze się znajdzie ktoś, z kim da się zamienić parę słów. Chociaż godzinkę.
Tak jeździł Kazimierz Nitsch — trzeba by spisać miejscowości, w których był. Spis byłby długi.

Adam Sikora z Jabłonkowa — krawiec i poeta — rozmawia z K. Nitschem (zapisującym jabłonkowską gwarę)

A my dzisiaj? Ależ tak. Jeździ się. A oprócz tego siedzi dialektolog w internecie i wyszukuje informacje przydatne do naukowego myślenia o języku.