Archiwa tagu: dialekt wielkopolski

Godać to czasownik testujący

Share

Jest czasownik bardzo powszechny, oznaczający mówienie, gadać, w wielu systemach językowych nazywanych gwarami polskimi, brzmi on mniej więcej godać, ale niekiedy warto go zapisać w wersji gádać. Znak á bliższy jest pierwotnym, wyjściowym formom, daje też możliwość wymówienia w inny sposób. Nie wiedzieć czemu, wykładają się na nim dziennikarze, także ci, którzy przyjaźnie chcą zrelacjonować jakieś wydarzenie związane z mówieniem lokalnymi odmianami językowymi. Na przykład Norbert Woźniak, piszący o wizycie Juliusza Kubla (było tu o jego Księciu Szaranku) w Dusznikach i występie miejscowej grupy śpiewaczej. Pozwoliłem sobie na zaznaczenie, gdzie błąd:

Godali, nie godoli!

Jo godom, on godo, on godoł, ona godałagodać trzeba poprawnie.

W każdym razie w gwarze dusznickiej i w gwarze poznańskiej, a bodaj w całym dialekcie wielkopolskim w pierwszej osobie czasu przeszłego w rodzaju męskoosobowym występuje forma godali, nie godoli.

Możemy strawestować znany walczyk o kalinie, tylko zamiast sadzenia, podlewania i ścinania byłoby wypaczanie odmiany. Słaba trawestacja? No pewnie, bo daleko mi do doskonałości mowy ludu.

Czasownik godać,
trzeba nim włodać
.
Kto go nie umie dobrze odmieniać,
Niech nie używa!

Dzień Dialektologa!

Share

Coraz mniej dni w roku, a może już zupełnie brakło, żeby obchodzi w te dni dni czegoś lub kogoś. Ot, choćby wczoraj 2 kwietnia: Światowy Dzień Świadomości Autyzmu i Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci. A kiedy jest Dzień Dialektologa?

W Poznaniu trochę się go obchodzi jako święto ruchome, a to zapewne z powodu przerwy semestralnej. Pomysł jest taki, by powiązać nowo tworzone święto z urodzinami Kazimierza Nitscha (1 lutego). W roku 2017 jednak poznańscy dialektolodzy postanowili cieszyć się z tego, kim są i co robią, 1 marca. Plakat imponujący

Dzień Dialektologa 2017. Poznań, UAM

Jako nieznane słowo gwarowe odnotowuję quest. Pochodzi ono ze zdeterytorializowanej społecznej gwary studenckiej drugiej połowy pierwszej ćwierci XXI wieku 😉
Najbardziej cieszy mnie to, podziwiam to, że poznańscy dialektolodzy młodzi, pod światłym i inspirującym kierownictwem starszych, na czele z prof. Jerzym Sierociukiem, badają gwary / język wsi, a nie tylko teksty gwarowe jako część zamkniętego depozytu przeszłości. Jest to postawa mi bliska, bo i sam się staram być dialektologiem praktykującym.
Efektem pracy w gminie Czerniejewo (to jest miasto!) w powiecie gnieźnieńskim jest pokaźny słowniczek Ocalić od zapomnienia. Popatrzmy, jak w nim wygląda bardzo wielkopolskie słowo blóng.

Blong w słowniku „Ocalić od zapomnienia”

Wielką rolę w powstaniu słownika miała również dr Justyna Kobus, którą koniecznie trzeba tu wymienić. Zaistnienie Uczniowskiego Koła Dialektologicznego to dopiero jest święto. Wielkopolska wytrwałość wprawia mnie w podziw.
A dlaczego wspomniałem o konfliktach dat? Bo 1 marca w całej Polsce był obchodzony Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych.


Źródło główne: http://www.dialektologia.amu.edu.pl/dzien.htm