Regionalizmy poznańskie, a właściwie wielkopolskie

Share

Ciekawy materiał z TVN 24.

Odsączam i odcedzam najsmakowitsze kąski leksykalne:

Większość ludzi wie już jak poznaniacy mówią na ziemniaki lub drożdżówkę z kruszonką. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę, że na co dzień zdarza mu się spożywać ślepe ryby, parzybrodę, klymki lub trzęsionkę.

Niektóre nazwy są dość oczywiste. Łatwo jest rozszyfrować co to jest krzan, maryjanek czy pyry. Mało kto jednak wie, nawet wśród poznaniaków, że na kapuśniak mówi się np. parzybroda, a na zupę ziemniaczaną… ślepe ryby.

 

Albo to:

Do tej pory w ilustrowanym multimedialnym słowniku znalazły się między innymi : redyska (rzodkiewka), trzęsionka (galareta mięsna), parzybroda (kapuśniak), ślepe ryby (zupa ziemniaczana), damasceny (śliwki węgierki), korbol (dynia), aprykozy (morele), klymki (landrynki), strzelónka (cebula dymka), sznytloch (szczypior) czy smoloch ze skrzyczkami (smalec ze skwarkami).

– Kilka haseł bym jednak dodał, chociażby plyndze (placki ziemniaczane) i ajntopf (gęsta zupa na mięsie). Tak czy inaczej kierunek jest dobry – ocenia Czekała.

Ale o jakim słowniku mowa? Pinterestowym! Świetna jakość zdjęć i niebanalny opis.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *