Po nartach na kulturę. Bukowina i Krempachy

Share

Kto jest na zimowych wywczasach w góralskich lasach, to jest na kwaterach, w pensjonatach, hotelach czy agroturystykach, nie musi szusować do zamknięcia stoków. Mam dziś dwie propozycje kulturalne, oczywiście związane z dialektologią, a w ściślejszym sensie z gwarą prezentowaną na scenie.

Bukowina Tatrzańska (Podhale)

19 stycznia na scenie Bukowiańskiego Centrum Kultury „Dom Ludowy” (przez warszawiaków chyba zwanego „ludówką”) będzie można obejrzeć występ zespołu „Zawaternik” z Leśnicy-Gronia.

A co znaczy słowo zawaternik? Spytajcie na miejscu. Związek z watrą wydaje się wyraźny, więc harcerze już powinni kojarzyć.

Krempachy (Spisz)

Krempachy (tak wpiszcie do GPS) to miejscowość w sąsiednim regionie — na Spiszu. Tamtejsza gwara góralska różni się od podhalańskiej zakończeniem czasowników na –uwać, a nie –ować i wyrazistym końcowym –f, tam gdzie w większości gwar podhalańskich jest –(szczegóły geograficzne w artykule Zbigniewa Gołąba) w miejscu ogólnopolskiego –ch. Może też da się usłyszeć prawdziwe ł. Zresztą, wybiercie sie 28 stycnia (januara) do Krympof, to usłyszycie. Oprócz krotochwili z życia małżeńskiego nie bez elementów manipulacji i metafizyki (samo życie!) będzie można obejrzeć popisy taneczne zespołu regionalnego „Zielony Jawor”. I weźcie jaki dudek, coby go rucić do kapelusa (honorarium dla artystów i organizatorów jest także sprawą honoru Gości — tłumaczenie międzykulturowe).
Zielony Jawor, Hartazel na babe

Ten hartazel to rodzaj medeciny, choć dosłownie… (spytajcie Gazdów, u których mieszkacie), a i w Krympachaf  chętnie Wam powiedzą.
Męskie rozterki są uniwersalne. Pani Maria Wnęk tak je opisuje:

Ej to świyntom  prowde chłopy godajôm,
Ze bez baby źle, ale z babôm, jesce gorzyj majôm.


Narciarze i Zimnicy (zimowa odmiana letników)! Zachęcam. Po nartach na kulturę ludową, a potem kultura biesiadna czy co tam chcecie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *