Po mazursku

Share

Wstrząsa mną prostota, a zarazem rzetelność tej opowieści. Głównie dlatego, że jest to jak głos ze świata, którego nie ma. Nie ma bowiem poza nielicznymi miejscami i chwilami świata mazurskojęzycznego na terytorium Mazur. Historia niszczenia Mazurów przez ideologie totalitarne i nacjonalizmy, przez wojnę — wyzwoleńczą i morderczą — oraz emigrację i dekompozycję tożsamości grupowej, zmianę języka, jest bolesna i złożona. Dlatego słucham opowieści o szyciu spodni z zainteresowaniem nie tylko językoznawczym. Posłuchajmy, co zamieścił na swoim kanale YouTube Sławomir Szymankiewicz.

Pozwolę sobie zwrócić uwagę łaskawych Czytelników na kilka zjawisk językowych z początkowego fragmentu opowiadania.

Jakem buksy jenym sewkem suł. W caszie wojn-i ni mozna b-iło kupsieć ni sukna…

1) mazurzenie: sewek, cas, mozna
2) inna niż standardowa polska wymowa y: wojn-i
3) odpowiednik polskiego ś jest raczej zmiękczonym sz: caszie
4) asynchroniczna miękkość spółgłosek wargowych: kupsieć

Mam nadzieję, że niczego nie przekłamałem, bo jednak pewniej słyszę to, co na południe od Warszawy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *