Konkurs poetycki Tygodnika Podhalańskiego

Share

Z pewnością większa liczba ludzi czyta Tygodnik Podhalański niż stronę dialektologia.pl, ale ponieważ tu się pisze głównie o rzeczach gwarowych, związanych z gwarami, ich badaniem, ich występowaniem, klasyfikowaniem, dialektologią uniwersytecką, akademicką i amatorską, to także o twórczości literackiej. Gwarowej twórczości literackiej.

Tygodnik Podhalański ogłasza konkurs. Konkurs Jednego Wiersza im. J. Tawłowicza.

Tematyka wierszy jest dowolna, nie ma też ograniczeń wiekowych. Wiersze będą oceniane w dwóch kategoriach: literackiej i gwarowej.
Każdy poeta może przysłać tylko jeden wiersz. Utwór należy opatrzyć godłem – słowem (pseudonimem). To samo godło powinno występować w oddzielnym pliku z danymi o autorze (imię, nazwisko, adres, numer telefonu). Obydwa pliki (w programie Word) należy dołączyć do maila w formie załączników i wysłać na adres: poezja@24tp.pl W tytule należy wpisać “konkurs jednego wiersza”.
[…] Utwory gwarowe będzie oceniać jury pod przewodnictwem dr hab. Anny Mlekodaj, znawczyni poezji gwarowej, wykładowczyni na Podhalańskiej Wyższej. Laureaci otrzymają statuetki autorstwa Joanny Borowicz. […] Zwycięzca kat. gwarowej będzie odpoczywał z osobą towarzyszącą nad Bałtykiem — w pensjonacie „Pan Tadeusz” w Łebie.
Ogłoszenie wyników nastąpi 23 lutego przyszłego roku, podczas Nocy Poetów w Zakopanem, w Grand Hotel Stamary. Najlepsze wiersze zostaną opublikowane w Tygodniku Podhalańskim.
Jaką gwarą mają być i będą pisane wiersze? Oby piękną, poetycką i wierną tradycji, a zarazem indywidualną, swoją, niesztampową, by mogła się ujawnić osobowość twórcza, wyrastająca z kolektywnej przeszłości w indywidualny głos. Pożyjmy, zobaczmy.

Jak jest na Kurpiach? Psianknie

Share

Na dużym obszarze dialektalnym mazowieckim wyodrębnia się kulturalnie obszar Kurpiów, oczywiście również zróżnicowany ze względu na formy kultury ludowej i na pewne cechy języka. Na pewno przyjdzie czas, żeby szerzej to omówić, zwłaszcza że o kurpiowską mowę się nie tylko dba, ale ją też skodyfikowano jako kurpiowski dialekt literacki i podjęto nauczanie tego dialektu/języka.

Film: http://plock.wyborcza.pl/plock/10,88282,24004113,czeslawa-kaczynska-w-gwarze-opowiada-o-pieknie-kurpiow.html

Płocka Gazeta Wyborcza przedstawiła 4 października 2018 r. film z panią Czesławą Kaczyńską i opowieść o tej mieszkance Dylewa w gminie Kadzidło, powiat ostrołęcki — w sercu Kurpiów. Tradycja:

Bo mieszkańcy tej krainy dzielą ludzi na trzy kategorie. To: pniok, krzok i ptok. Pniok to ktoś wyrosły na tej ziemi, wczepiony w nią korzeniami. Krzok – ten, kto przyjechał, został i staje się Kurpiem z wyboru. I w końcu ptok – taki przelotny ptak, co to zawitał w te strony i odlatuje dalej.

No proszę, a znam takich Ślązaków, którzy daliby się pokroić za to, że to jest rdzennie śląska kategoryzacja zakorzenienia ludzi w regionie.

– Kurpie w historii Polski bardzo pięknie się zapisali – nasza gospodyni mówi szybko, z dużym znawstwem rodzimej tradycji. – Sam Kościuszko stwierdził, że gdyby wszyscy jego żołnierze byli Kurpiami, on sam byłby lepszy niż Napoleon! Jaka ja byłam wzruszona, kiedy w Paryżu na Łuku Triumfalnym zobaczyłam nazwy: Ostrołęka i Pułtusk. Podczas rozbiorów myśmy bardzo za Polską tęsknili… My tutaj, w tej okolicy, jesteśmy Kurpie królewscy. W Dylewie był dwór królewski, przyjeżdżał do niego król Zygmunt Stary, a i królowa Bona tutaj bywała. Zarządcą tego dworu był wtedy Kaczyński, z tego rodu wywodził się mój mąż.

W artykule, nieco kadzącym wojewódzkiemu samorządowi, znajduje się wiele ciekawych informacji o współczesnym życiu „twórcy ludowego”, który żyje w świecie tradycji i zarazem prezentuje ją w różnych kontekstach świata pozadomowego.