Klikanka z gwarą bydgoską. TOP 10 Radia ESKA

Share

Bydgoska wersja strony internetowej Radia Eska proponuje zabawę z gwarą bydgoską. Zachęcani jesteśmy takim zestawem słów:

Zebuć się, wykopyrtknąć się, waserwaga, uglajdany, szneka, rojber. To tylko kilka słów w gwary bydgoskiej.

I dobrze. Zdaje się, że drugie z nich to zwykłe ogólnopolskie ekspresywne potoczne wykopyrtnąć się. Tego rodzaju konkursy pozwalają przemyśleć, co dla mieszkańców danego terytorium jest swego rodzaju językowym emblematem, znakiem tożsamości. Nie zawsze są to procesy sterowane, ale niekiedy władze samorządowe, instytucje zajmujące się promocją i turystyką je wspomagają. W taki właśnie sposób w Krakowie karierę robi obwarzanek.

Naj-bydgoskie słowa to zatem

antrejka, badeje / badejki, blaua, iść na blauły [sic! — dialektolog], durszejnander, dynks, krzyżak, rojber, szneka, zebuć się, uglajdany

Znaczenie słów jest do odnalezienia w słownikach gwary bydgoskiej i oczywiście na przywoływanej stronie. Jest tam jeszcze jakieś głosowanie, ale nie bardzo pojąłem, na co i po co mam głosować, i na jakiej podstawie powyższy zestaw to właśnie TOP 10. Jest parę literówek, ale nie bądźmy małostkowi. Bydgoszcz i jej mowa dadzą się lubić.

Wartość takiego zestawienia

Wartość poznawcza. Słów blauadurszejnander, rojber i uglajdany nie znalazłem w Małym słowniku gwary bydgoskiej Andrzeja S. Dyszaka z roku 2008. Być może wcześniej nie zwrócono na nie uwagi. Trzeba więc stale zastanawiać się nad językiem lokalnym, mówić nim i o nim.

___________________________

Zapisz opowieści swojej rodziny. Nagraj Babcię, rodziców. Podziel się z dialektologia.pl ciekawymi słowami, koniecznie podając miejscowość, z której pochodzą.

Kapsuła czasu z Brzezówki

Share

Na Twitterze pojawił się dziś ciekawy dokument. Odnaleziono go, jak pisze Kris Zarlok (@KrisZarlok), podczas rozbiórki starego domu w Brzezówce (gmina Hażlach, powiat cieszyński, województwo śląskie).

Brzezówka

Nas tu, na dialektologia.pl interesują formy niestandardowe, a najbardziej dialektalne. Pierwsza część pisana ręką dziecka z pierwszych klas szkoły powszechnej, czyli zapewne niżej podpisana Emilia Kunc, ur. 1931 (?). Świadczą o tym błędy w pisowni łącznej i rozdzielnej w ten czas zam. wtenczas, zmamusią zam. z mamusią, a zwłaszcza dzielenie czasownika z przedrostkiem, np. za wojowali.
„Mój ojciec (…) uciekał aż pod Lwów. Tam go zajeni Niemcy. My zmamusią gospodarowały same”. Zajeni zam. zajęli oraz budowa pierwszej osoby liczby mnogiej: my gospodarowały.
„Tą pamiątkę zamurował Świątek Rudolf mularz”. Mularz to dzisiejszy murarz. Forma staropolska, ale żywa w wielu regionach.
Podpisy złożyła jedna, bardziej wyrobiona ręka. Jednak formy Kuncuwna zam. –ównacurka zamiast córka zamiast  świadczą o słabej znajomości polskiego standardu ortograficznego.

Czy żadna z tych cech nie identyfikuje jednoznacznie regionalnie przedstawionego dokumentu. Raczej nie, ale gdyby wrócić do początku, znajdziemy w tym to roku. Można to uznać albo za element podniosłego stylu polszczyzny ogólnej, albo za lokalny sposób dokładnego wskazywania, wspólny z czeskim i słowackim zaimkiem tento. Za lokalne możne także uznać imiona Ferdynand, Aniela, Emilia, Rudolf. W tym zestawieniu mogą wskazywać na Śląsk (Cieszyński), a nie na Małopolskę na przykład, gdzie oczekiwałoby się choćby np. Stanisława.

Oryginalny tweet ma aktualne w dzisiejszym polskim dyskursie publicznym hasło „reparacje” i sam przez się również stanowi kapsułę czasu, tyle że ulatującą w cyberprzestrzeń.