Gwara warszawska w Polskim Radiu

Share

Interesująco rozprawiają. Ale okazuje się, że gwara warszawska przechodzi w mit.

– Hłasko opisywał rozróby w warszawskich knajpach. Pisał, że portier dzwonił na ówczesną milicję i krzyczał “Dwa radiowozy z bananami!”. Banany to w gwarze warszawskiej były milicyjne pałki – opowiadał Radosław Pawelec w Dwójce.

Ciekawe też są informacje o stylistyce:

Ale do mówienia gwarą warszawską potrzebna była także nie lada wyobraźnia. Język, jak mówią znawcy, był napuszony, co oznaczało, że w Warszawie nie mówiło się stróż, tylko rycerz miotły, nie mówiło się dorożkarz, tylko rycerz bata, no i nie mówiło się żul, tylko rycerz nocnego przemysłu. Ta napuszoność szła w parze z barwnością opisu i to trochę w tym mieście zostało. W Warszawie do dziś czasem nie chodzi się spać, tylko się tonie w objęciach Morfeusza.

Reklama w internecie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *