Steffen 1984, Słownik warmiński

Gwara ma potencjał. Wano Wejta!

Share

Jest taki zespół muzyczny, dość ciekawy, który się nazwał Wano Wejta. Co to znaczy? Krzysiek Baranowski tłumaczy to w Gazecie Olsztyńskiej tak:

Krzysiek: — (śmiech) Mój tata pochodzi z Warmii. Musieliśmy szybko wymyślić jakąś nazwę dla naszej grupy. I mimo intensywnego zastanawiania się, nic nie przychodziło nam do głowy. Poruszyłem więc ten temat na forum rodzinnym i tata stwierdził, że zajmie się tą sprawą. Sięgnął po słownik gwary warmińskiej i zaczął go przeglądać. Wśród sformułowań znalazło się akurat wano wejta.

— Co ono oznacza?
Krzysiek: — Mniej więcej „chodź i posłuchaj”.
Paweł Malinowski: — Coś, co ma zachęcić i zwrócić uwagę, więc akurat coś dla nas.
Lena Nowak: — Co ciekawe, ja pochodzę ze wsi Ruś, czyli z innej strony Olsztyna niż Krzysiek, a mój tata, który posługuje się gwarą warmińską, wymawia to jako „anowejta”. U nas w wiosce tak się właśnie mówiło i tata do tej pory trzyma się takiej wymowy.


Nie dałem się uśpić z lekka psychodelicznej kołysance i szukam tego słownika gwary warmińskiej. Może to ten, napisany przez filologa klasycznego Wiktora Steffena, który materiał do słownika wydanego w 1984 zaczął zbierać w roku 1920.

Steffen 1984, Słownik warmiński
Steffen 1984, Słownik warmiński

Zapisywał słowa warmińskie, gdy mieszkał z kolegami Warmiakami podczas nauki w szkole średniej w Ornecie i Lubawie oraz podczas wakacji w rodzinnym Sząbruku. Wejta jako formę równą ‘patrzcie oto’ znalazłem na stronie 179.

Wejta w Słowniku warmińskim Wiktora SteffenaJednak wano, które by oznaczało ano, czyli było poprzedzone protetycznym w-, w tym słowniku nie znalazłem. DOPISEK późniejszy: Nie znalazłem, bo źle popatrzyłem. Na stronie 180 Wiktor Steffen w Słowniku warmińskim umieścił nie tylko wej, ale i weno, które się wymawia wano. Również z definicją ‘widzisz, patrz’ i cytatami: Wano, jeki psiankni ptászek siedzi na gałajzi. Wano wejta, co ón znów zrobziuł, wszed w błoto aż do samych kolán i uciáráł sobzie te nowe portki:
weno / wano

I teraz, gdy tak sobie dumam, przychodzi mi na myśl północnomałopolskie potoczne: Pa! (= patrz). Ja też mogę powiedzieć: Pa, jak się wystroił! Koło Żywca powiedzieliby Par! lub Parcie!
Jest tu więc wano osobnym słowem.


Może mnie podprowadzą internetowi miłośnicy gwary warmińskiej, którzy właśnie zbierają się do utrwalania jej jako dziedzictwa kultury, między innymi poprzez nagrywania mowy współczesnych Warmiaków.
Była o tym mowa całkiem niedawno na konferencji prasowej. Prof. Izabela Lewandowska i Edward Cyfus inicjują w Olsztynie powstanie Pracowni Gwary Warmińskiej.

W ich ocenie podstawową rolę w ochronie i popularyzacji mowy Warmiaków ma odegrać Pracownia Gwary Warmińskiej. Chcą, by w pracowni można było regularnie spotykać się z osobami mówiącymi gwarą, nauczyć się warmińskich słówek i ich wymowy, mają też odbywać się tam wykłady i prelekcje o gwarze. Stałym elementem wystroju tego miejsca, które ma powstać w tradycyjnej warmińskiej chacie, będą stroje ludowe z regionu.

Ale jest większy słownik — Słownik gwar Ostródzkiego, Warmii i Mazur, pod redakcją Zofii Stamirowskiej, tom I, 1987.

Słownik gwar Ostródzkiego, Warmii i Mazur, tom I

A może wano to ano?

Ano w SGOWM

Podczas badań prowadzonych przez językoznawców warszawskich w latach 50. XX wieku informator dialektologów z Purdy powiedział, że wano wej to to samo co po mniecku ‘po niemiecku’ sieh mal, lecz są to partykuły słowiańskie.

wano wej = sieh mal

DOPISANE PÓŹNIEJ: Nie zgadza się z uznawaniem wano za ano Macéj Lasovi, który na facebookowym fanpage‘u Gwara warmińska skomentował:

Macéj Lasovi Wano to forma warmińska, gdzie ę, e+N > ã, a+N; mazurskie weno jest starsze i jest niczym innym niż połączeniem wej+no; w przypadku gwary warmińskiej: wejno > weno > wano. (…) Ciężko wytłumaczyć na gruncie warmińskim protetyczne w- w tej pozycji, a jeszcze ciężej wano > weno. 😉 Ponadto ano w znaczeniu II w tym słowniku to zdecydowanie już nie ten sam leksem, a oboczna forma jano/jeno (tylko), z dość typowym dla tych terenów zanikiem nagłosowego j-, jak np. w eszcze/jeszcze.

Brzmią jednak jak tajemniczy szyfr, niczym poznańskie wuchta wiary, tej (też dwa początkowe w). Wis go?!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *