Czy w Szczecinie mają gwarę?

Share

Po II wojnie światowej dialektolodzy głosili, że na tzw. ziemiach odzyskanych lada chwila powstaną „nowe dialekty mieszane”, których składowymi będą: mowa polskiej ludności autochtonicznej (jeśli taka w danym miejscu występowała) i gwary różnych terytoriów, które przyniosą ze sobą, raczej: w sobie, ich użytkownicy.
Nie będę teraz pisał, jak bardzo te wizje nie zgadzają się z rzeczywistością, bo jest temat ciekawszy. Skoro minęło 70 lat od wojny, a w Szczecinie mieszkają kolejne pokolenia polskojęzycznych szczecinian, to może tworzy się lokalna odmiana języka?
Radio ESKA mówi, że tak. Grzegorz Kluczyński przygotował taką listę. Szczecińskie słowa to:

  • szmula ‘dziewczyna’
  • many ‘facet’
  • cynki ‘mokasyny’
  • rozkminić ‘skapować’
  • mikmak ‘nażelowany dżolo’
  • jumak ‘dokonujący kradzieży w Niemczech’
  • helmut ‘sprowadzony z Niemiec tramwaj’ (definicje moje, nader skrótowe). Zachęcam do przeklikania się przez galerię na stronie Radia Eska.

I co — jest koloryt lokalny. No pewnie. Słuchaj, many, i się ucz.
Można powiedzieć, że słownictwo jest kosmopolityczne i odzwierciedla nadgraniczny i portowy (wiem, wiem, że nie bezpośrednio nadmorski) charakter miasta. Bardzo ciekawe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *