Archiwa kategorii: Zbieram

Ciekawe słowa. #1. fusyt

Share

Miły sercu memu portal o gwarze zagłębiowskiej, który upowszechnia słowo CIUĆMOK w subwersywnym ;-), pozytywnym znaczeniu, zadziwił się dziś słowem FUSYT.

Część Zagłębiaków, pardon, Ciućmoków z facebookowej grupy potwierdziła znajomość słowa, a inni pędem rzucili się do Internetu, i słusznie. Znaleźli Słownik gwary miejscowości Uszew opracowany przez panią Teresę Czesak (bardzo ładne nazwisko). Tam nasz małopolski fusyt występuje:

FUSYT ‘człowiek, któremu trudno dogodzić’: Co mu kupie, to mu nie pasuje, taki fusyt z nigo.

Dziś jednak na pochwaleniu Ciućmoków i na Google’u nie poprzestaniemy. Fusyt jest tego wart. Słowo fusyt znajduje się w 9. zeszycie Słownika gwar polskich (CHAM–CHOINECZKA), wydanym w 1991 roku. Tak, to nie pomyłka, albowiem jak wynika z opublikowanego tam artykułu hasłowego autorstwa Barbary Reczkowej, fusyt to gwarowa wersja słowa chasyd. Tak, taki chasyd jak z Austerii Stryjkowskiego w filmie Kawalerowicza:

Chasydzi
http://www.cyfraplus.pl/ms_galeria/galeria/29554_7.jpg

A spodziewaliście się czeskiego husyty? Zdaje się, że oni po Śląsku i Zagłębiu też grasowali. Jeśli nie wierzycie, to sprawdźcie u Sapkowskiego.

Kim jest fusyt i dlaczego to być może chasyd? Słowo chasyd jest pochodzenia hebrajskiego i jako zapożyczenie podlegało przekształceniom formalnym i adideacjom. Notowano więc formy: husyt (powiat mławski — Mazowsze, turecki i koniński — Wielkopolska), fusyt (w Małopolsce od Wieluńskiego i Częstochowskiego po Limanowskie). Dziś poświadczeń mamy więcej, z innych obszarów Małopolski, szczególnie z Krakowskiego, Tarnowskiego i Sądeckiego. We wspomnianym SGP PAN jest też i kuset z Rypińskiego (ziemia dobrzyńska).

Czy z tym chasydem to pewne?

Przy opracowywaniu Słownika gwar polskich pracują tęgie głowy, więc uważam to za wysprawdzane solidnie. W etymologii gwarowych ekspresywizmów osobowych, jak ładnie się nazywa takie słowa (Czesak 2004), nic nie jest ustalone na wieki i wciąż wiemy o ich pochodzeniu bardzo mało (ile ja się kiedyś nabiegałem za fetniakiem, a pewności wciąż brak). Na przykład socjolingwistka z UJ Anna Piechnik łączyła kiedyś fusyta z fusami. To też coś, co jest fuj, co jedni jedzą, a dla innych jest obrzydliwe. Nie bardzo w to wierzę, ale badanie pochodzenia wyrazów polega także na tym, żeby nie odrzucać z miejsca czegoś, co nam się akurat nie przypadło w danej chwili do gustu, jak jakiemuś fusytowi.

Jak wyglądał rozwój znaczenia?

Ludność polska wiejska katolicka nie odróżniała chasydów od niechasydzkich żydów ortodoksyjnych, a o husytach słyszało się chyba tylko w kontekście historii obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, a nie przygód Reinmara z Bielawy. Toteż chyba ze względu na przepisy dotyczące koszerności (nie wszystko można jeść, jeśli się przestrzega zasad religijnych) przeniesiono tę nazwę na człowieka odbiegającego od normy w tym zakresie. W związku z tym gwarowy fusyt to np.:
a) niepijący wódki
b) grymaszący, wybredny w jedzeniu
c) dziecko, które nie chce jeść.
Znaczenie to się też trochę rozszerza, uogólnia, może rozmywa. Kamil Gołdowski w gminie Iwanowice pod Krakowem zanotował następujące wypowiedzi:

Sprawdźmy!

Hej, Ciućmoki i Reszta Świata! Zróbmy z naszych dyskusji i przekomarzanek pożytek dla nauki. Czy moglibyśmy razem poszukać odpowiedzi o zasięg geograficzny słowa fusyt, a przy okazji o inne znaczenia tego rzeczownika.

1) czy znasz słowo fusyt i co ono u Ciebie znaczy? (proszę podać miejscowość i znaczenia)
2) czy znasz inne słowa określające osobę wybredną w jedzeniu?

Liczę na Koło Naukowe Językoznawców Studentów UJdialektologów z UAM i znakomitych badaczy nazw ziemniaka, którym przewodzi Kuba Ścisłowicz.
Zapytuję więc na koniec bardzo po zagłębiowsku: Pomożecie?

Bydgoskie słowa. Sorg

Share

No pięknie. Ledwo Radio ESKA swoje bydgoskie słowa opublikowało, juz Gazeta Pomorska zachęca czytelników do quizowania na temat bydgostianów leksykalnych.

Słowa z gwary bydgoskiej

Czy warto? Zawsze warto sprawdzać, czy to, co my wiemy, jakoś się zgadza z tym, co o naszym języku wiedzą inni. Żeby mieć refleks i gdyby nie chcieli nam gdzieś podać galertu, poprosić o zimne nóżki lub odwrotnie.
Już początek quizu jest zacny, bo pytanie dotyczy bambrejewa, czyli… nie! żadnych podpowiedzi i spojlerów. Tu jest tylko inteligentny, mam nadzieję, komentarz dialektologa, a zabawa z bydgoskimi regionalizmami i gwaryzmami przeze mnie mącona nie będzie.

Bambrejewo

Po bambrejewie są jeszcze: badeje, glajda (z propozycjami: dziecko, kisiel, kapuśniak, niezdara), poruta, sorg, wiara, zebuć się (wśród propozycji „ubrać ubranie”), bombka (na stole), bryle, dekel (doceniamy twarde k), heksa, pecować.

Rola słowników. Co to jest sorg?

Wygląda na to, że w gusta dziennikarzy i bydgoszczan lubiących swój język utrafił najlepiej zbiór Mini-słownik gwary bydgoskiej z bloga Firtel bydgoski (22 XI 2012). To tam piszą blauły.
Na przykład wspomniane wyżej słowo sorg. Byłoby dobrze, gdyby udało się zapisać je jako element gwary, czyli w zdaniu, w kontekście. Dzisiejsze moje poszukiwania w Sieci i w książkach owocują marnie. Łatwiej znaleźć porady agrotechniczne dotyczące prosa i sorga, czyli zbóż, aniżeli przykład użycia. Wszystkich tworzących choćby kilkulinijkowe zbiory słów ciekawych, dawnych , nietypowych, gwarowych, wychodzących z użycia — proszę:
podawajcie przykłady, pokażcie funkcjonowanie wyrazu w zdaniu. Bo nie wiemy teraz na przykład, czy ktoś się pozbył sorgu czy sorga? Łatwo psioczyć na germanizmy (die Sorge), ale mechanizmy ich adaptacji w słowiańskich dialektach to rzecz bardzo interesująca. Tymczasem bez przykładów użyć trzeba będzie uznać wyraz sorg za poświadczony w zasadzie jednostkowo i niepewnie, bo przepisanie z jednego słowniczka do drugiego albo wstawienie do quizu nie zapewnia wyrazowi wiarygodności. Może zdenerwować tych, co po bydgosku wciąż umieją i lubią mówić, a zdezorientować tych, którzy by się chcieli rzetelnie czegoś dowiedzieć.

Szukam dowodów na istnienie słowa SORG w Bydgoszczy, a nie tylko w quizach. napisz[at]dialektologia.pl