Archiwa kategorii: Poradnik

Cytaty na różne tematy. Internet i język

Share

O języku i internecie:

A czy internet wpływa na sposób wysławiania się Polaków?

Młodzież coraz mniej czyta, zwłaszcza dobrej literatury. Przesiaduje za to w internecie, przeskakując ze strony na stronę, nie przeglądając niczego od początku do końca, co przekłada się potem na jej sposób komunikowania. To widać nawet na poziomie prac części studentów, którym ogromną trudność sprawia zbudowanie ze zdań przemyślanej wypowiedzi, gdzie są ciąg logiczny i związki przyczynowo-skutkowe. Nie wiemy, jakie będą skutki tych wszystkich zmian. Kiedyś prof. Dunaj wprowadził do opisu języka kategorie oficjalności i nieoficjalności. Były one przejrzyste. W odmianie oficjalnej występują pewne normy, których należy przestrzegać, między innymi staranność wymowy. Przełom stylistyczny dokonał się za sprawą mediów, a zwłaszcza występujących tam polityków, na siłę demokratyzujących język, by tą drogą zbliżyć się do wyborców.

Mirosława Mycawka w rozmowie z Piotrem Legutką. Gość Niedzielny, 2015.


Związek z dialektologią? Umysł chaotyczny nie umie snuć i słuchać opowieści, a tradycyjni dialektalni informatorzy mają pamięć i czas. Umieją opowiadać. I zastrzeżenie. Elementy dialektalne mogą występować poza pojęciami: demokratyzacja i psucie języka.

Jak pisać po góralsku (podhalańsku). Odc. 20160531

Share

Som jest jakiesi zákony pisaniá cý nima? Gwara podhalańska ma szczęście i nieszczęście do zainteresowania sobą pisarzy i innych artystów. Ze względu na znane wszystkim dokonania Stanisława Witkiewicza i Kazimierza Przerwy-Tetmajera, a w bliższych nam czasach ks. Józefa Tischnera i Jana Gutta-Mostowego istnieje znana szerokiemu kształcącemu się i wykształconemu ogółowi literatura podhalańska. Literatura jest, ale czy pisownia jest? O, z tym gorzej, bo choć na różnych spotkaniach radzi się, jak pisać, żeby było dobrze, zrozumiale itd., to i tak każdy sobie. Włącznie z tym, że pomnikowy Ilustrowany leksykon gwary i kultury podhalańskiej Józefa Kąsia (kupowany do szkół) Góralska czytanka pod red. Anny Mlekodaj używają innych sposobów zapisu. Wspomnieć można o grupie młodych, lecz solidnie wykształconych kodyfikatorów, którzy myślą o wspólnym zapisie nie tylko samej dość zróżnicowanej gwary podhalańskiej, ale także czegoś wspólnego dla innych gwar góralskich, o co może być niełatwo. Eksperymentują oni z internetowymi formami (m.in. memy) i znakami diakrytycznymi.Przykład użycia liter ô i ō

Dziś proponuję chwilę namysłu nad zasadą etymologiczną i morfologiczną. Bezpośrednią przyczyną powstania tego wpisu, więc i przykładem będzie facebookowa refleksja Mariana Styrczuli-Maśniaka:

Refleksja
Refleksja

Google pozwolił zidentyfikować ten urokliwy fragment jako niemal dosłowne przytoczenie z Sabałowych czasów Stanisława Nędzy-Kubińca. Dokonaliśmy porównania z fragmentem znalezionym w Sieci. Pod tabelką komentarz do zaznaczonych kwestii:

Zwierz 1) dziki zył 2) w chuściawie 3), niedźwiedzie gazdowały, a ryś łostry 4) i wilk siwy gazdówki pilnowały. Gwarzył las, sumiała woda, niebieski szklił 5) sie dach 6), borem włucył 7) sie smyntek 8), królowoł zimny strach 9) Dźwierz 1) dziki zył 2) w huściawie 3). Niedźwiedzie gazdowały, ryś ostry 4)i wilk siwy gazdówki pilnowały. Gwarzył las, sumiała woda — niebieski śklił 5) sie dak 6), włócył 7) sie borem smętek 8) — królowoł zimny strak 9).
https://www.facebook.com/Marian-Styrczula-Ma%C5%9Bniak-914747228601680/ http://docslide.pl/documents/sabalowe-czasy-stanislaw-nedza-kubiniec.html

1) dźwierz to forma starsza;
2) zył — dawniej pisywano é; w wymowie Zakopanego i najbliższych okolic sprawa może wciąż otwarta;
3) huściawa jest lepsza, bo to są gęste zarośla, g wymienia się na h między językiem polskim a słowackim, z którego to i owo pożyczyli Podhalanie (jak hruby); po słowacku zresztą húšťava to ‘hustý (mladý) porast stromov a kríkov, obyč. na väčšej ploche’ (SSSJ);
4) zapis łostry ma oddawać labializację [o]; zważywszy, że do dziś część starszych Podhalan wymawia zębowe [ł], a nie [] np. w słowie łopata, lepsze byłoby
a) zaznaczenie labializacji przez u w górnym indeksie,
b) niezaznaczanie labializacji (bo w tej pozycji jest cechą systemową) lub
c) zaznaczenie jej przez któryś z nowo proponowanych, „eksperymentalnych” znaków typu ô (jak mówili na Bukowinie: o w kapelusku) — więc a) uostry, b) ostry lub c) ôstry;
5) na pewno ś jest lepsze niż sz, ale w 3. osobie liczby pojedynczej w czasie przeszłym po góralsku chyba powinno być y lub é (patrz punkt 2)), więc może śklył;
6) końcowe –ch na Podhalu najczęściej wymawia się jako –k (na wschód od Nowego Targu, także w Bukowinie słychać też wspólne ze Spiszem –f); lepiej więc dak;
7) różnicę między u a ó słychać w wielu podhalańskich wyrazach, więc tu oczywiście trzeba pisać zgodnie z ortografią ogólnopolską, odzwierciedlającą pochodzenie wyrazu: włócył (chyba że włócéł, patrz punkt 2) i 5));
8) odpowiedniki ogólnopolskich ę i ą w większości wyrazów — przeważa zapis zgodny z przybliżoną wymową, więc smyntek wydaje się praktyczniejszy;
9) patrz punkt 6), czyli lepszą formą jest strak.


W ogóle mimo że liczba osób mówiących tradycyjnymi formami dialektów się chyba zmniejsza, o wiele więcej osób chce nimi pisać i pisze. Powstają oczywiście problemy ortograficzne. Proszę porównać podobny wpis o Górnym Śląsku. Od tego są dyskusje, żeby dawały wyniki, a niniejszy blog i jego autor mogą służyć radą.