Archiwa kategorii: Książki

Andrzej Cebula, Słownik gwary sandomierskiej

Share

Dziękuję za podarunek i sympatyczną dedykację. Niezmiernie jestem wdzięczny Autorowi, że i ze mną podzielił się swoją pasją, że ukochanie i poznanie swej najbliższej okolicy, ziemi sandomierskiej łączy z publikowaniem. O licznych polach działalności Andrzeja Cebuli przeczytać można na okładce Słownika i w Wikipedii:

Andrzej Cebula (ur. 23 lipca 1954 w Sandomierzu), polski pisarz regionalista, dziennikarz, przewodnik oraz instruktor przewodnictwa PTTK. Absolwent sandomierskiego Technikum Budowlanego (1974), studiował górnictwo odkrywkowe w krakowskiej Akademii Górniczo Hutniczej im S. Staszica. Pracował jako sztygar zmianowy w kopalni siarki w Piasecznie. Odznaczony za nienaganną pracę w górnictwie Brązowym i Srebrnym Krzyżem Zasługi. Od 1997 r. jest przewodnikiem świętokrzyskim PTTK, a od roku 2fX)9 instruktorem przewodnictwa PTTK i członkiem Komisji Rewizyjnej Wojewódzkiego Porozumienia Oddziałów PTTK Regionu Świętokrzyskiego w Kielcach. Od 2013 r. członek Zarządu Oddziału PTTK w Sandomierzu oraz członek Zarządu Koła Przewodników Świętokrzyskich w Sandomierzu. (…) Jest redaktorem naczelnym i zarazem wydawcą lokalnego czasopisma Sandomierska Strefa, a od roku 2013 także prezesem regionalnego Stowarzyszenia Sandomierska Strefa mającego siedzibę w Andruszkowicach k/Sandomierza. Jest autorem książek: Andruszkowice (monografia miejscowości). Sandomierz 2011. Figury, krzyże i kapliczki przydrożne w gminie Samborzec. Sandomierz 2012, Gorzyczany (monografia miejscowości), Sandomierz 2014, Zarys historyczny miejscowości gminy Samborzec, Sandomierz. 2015. Był nominowany do tytułu człowieka roku województwa świętokrzyskiego w roku 2013 i 2014. Wyróżniony w XXVI edycji Konkursu o Nagrodę i Medal Zygmunta Glogera w Łomży roku 2015. Nominowany do tytułu Sandomierzanina Roku 2016.


Działa w gminie Samborzec. Mieszka w bardzo bliskich Sandomierza Andruszkowicach.

Poznałem 30 lat temu jedną osobę stamtąd, tak zacną, że w pamięć mi zapadła. Ale do rzeczy.
Autor dzieli się refleksją, że być może jest już za późno, że w zasadzie słyszy się już tylko echa dawnej mowy, wywołuje się wspomnienia. Mimo wszystko warto.
Darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda, ale do wnętrza słownika zajrzeć zawsze warto. Słownik jest amatorski, co ma swe wady i zalety. Do zalet należy podanie materiału w formie takiej, w jakiej zna, rozumie, interpretuje ją zbieracz. Brakiem słownika w ten sposób sporządzonego jest brak cytatów, poświadczeń zanotowanych słów w typowych zdaniach, kontekstach. Cenny jest jednak materiał leksykalny. Oto przykład metody i zarazem materiał słownikowy ze strony 49:

Siła – tu: duża ilość czegoś, np. ludzi.
Siostrzan – główna środkowa belka pod pułapem, prze­chodząca wzdłuż izby, na której układano bochny ra­zowego chleba, pęki ziół i inne.
Sipa – szufla do piasku.
Skapina, szkapina – bardzo wychudły koń, szkapa.
Skopek – drewniane naczynie z jednym uchem, używane przy dojeniu mleka.
Skot – bydło rogate.
Skotłumić – pomieszać, poplątać, pokręcić np. rosnące zboże.
Skowyra – sprytny.
Skrępcić – zręcznie ukrasc.
Skrzypiciel – skrzypek.
Skudur
– szkodnik.
Skweres – bieda, brak pieniędzy, kłopot.
Skwirek – mały chłopiec, rozrabiaka, już nie dziecko, a jeszcze nie kawaler.
Skwirki – od skwirczeć, czyli piszczeć, płakać, świergotać.
Słodownia – pomieszczenie, w którym przerabia się zboże na słód do wyrobu piwa.
Smarkuła, smarkato – mała dziewczynka.
Smechtać – miąć.
Smogły
– wysoki.
Smotek – osoba, która jeździła po wsiach i zbierała makulaturę, stare szmaty, a w zamian płaciła w naturze – np. dawała garnuszek, talerz itp.

Pewnie, że chciałoby się więcej, chciałoby się słyszeć, ale lepiej wydać coś niż nic. W rozmowie telefonicznej pan Andrzej Cebula pochwalił mi się, że po ukazaniu się słownika zaczęto się doń zgłaszać z uzupełnieniami. I tu mam spostrzeżenie metodologiczne. Warto robić ruch, inicjować, nawet wydać dzieło nie w pełni dopracowane, bo jest to impuls do działania także dla innych. Autor zebrał już 150 nowych wyrażeń.
O słowniku tym napiszę jeszcze szerzej (mam nadzieję), bo nad setkami tych słów warto się pochylić.


Wśród przytoczonych wyżej słów nie ma słowa skoruń — ale o tym też gdzie indziej i kiedy indziej.
Twarde dane:

Autor Cebula, Andrzej (1954- ). Autor
Tytuł Słownik gwary sandomierskiej / Andrzej Cebula ; wprowadzenie Andrzej Sarwa.
Adres wydawniczy Sandomierz : Armoryka, 2017.
Opis fizyczny 72, [2] strony : ilustracje ; 21 cm.
Seria Biblioteka Tradycji Sandomierskiej, 2084-3275 ; nr 29
Forma i typ Książki
Publikacje informacyjne
Temat Dialekty i regionalizmy
Język polski
Sandomierz (woj. świętokrzyskie ; okolice)
Gatunek Słownik dialektologiczny
Słownik polski
Dziedzina i ujęcie Językoznawstwo
Hasło dodatkowe Sarwa, Andrzej (1953- ). Wstęp
Wydawnictwo Armoryka. Wydawca
ISBN 9788380642430
UKD 811.162.1’282
811.162.1’374
Nr bibliografii narodowej PB 2017/13434

Steuer. Perły śląskiej liryki

Share

Minęło osiemdziesiąt lat od wydania tej malutkiej książeczki, zatytułowanej Z naszej źymjy ślůnskej. Autor, F. Res, to Feliks Steuer [wymawiamy: sztojer], filolog z doktoratem, językoznawca, dialektolog. W miarę dobry biogram w znajduje się w polskiej Wikipedii.

Wiele już napisano o tych strofach. Mirosław Syniawa wskazał, że Antůn Rak to tłumaczenie z Petra Bezruča. Warto się wciąż pochylać nad tymi tekstami, które są czymś znacznie więcej niż próbkami mowy z Sulkowa (dziś Sułków), ostatniej wsi polskiej (to jest: śląskiej, a nie morawskiej).

Kazimierz Nitsch komplementował te teksty jako ludowe. Ale ja je postrzegam jako literaturę (bez przymiotników), tyle że tworzywem jest język wsi rodzinnej autora na Górnym Śląsku, w powiecie głubczyckim.