Archiwa kategorii: gwara

Po śląsku w Piekarach Śląskich

Share

Echa Dnia Języka Ojczystego

Jedno z ech dobiegło z Piekar Śląskich. Tamtejsza aktywistka, pani Helena Leśniowska, prezes miejscowego koła Związku Górnośląskiego, zorganizowała czytanie po śląsku w domu kultury w Dąbrówce Wielkiej (to dzielnica Piekar, niegdyś samodzielna gmina, znana z kultywowania tradycyjnego stroju). „Dziennik Zachodni” zdał 25 lutego 2016 r. relację z wydarzenia:

– „Ślonsko godka” to element naszej kultury, naszego hajmatu*. Jest nam bliska i w tym tkwi jej magia. Nie tylko jest bliska tym, którzy tutaj na Śląsku się urodzili, ale też tym, którzy tu przyjechali, stwierdzili, że to jest ich miejsce do życia i uczą się gwary śląskiej – mówi Leśniowska. – Zależy nam, aby ten język razem z moim pokoleniem nie zaginął. Trzeba dbać o niego, pielęgnować go i stale podejmować działania promujące śląski. Ważne jest też, by zachęcać kolejne, młode pokolenia, żeby chciały się nim posługiwać.

Pani Helena Leśniowska zredagowała książkę pt. Rajza z piekarskôm godkôm. Nakład wyczerpany, ale gdyby ktoś chciał mi ją podarować, chętnie przyjmę  😎
* Hajmat — to jest takie miejsce, gdzie się jest u siebie.

Kurs doskonalący dialektu kurpiowskiego

Share

Świadectwem zmian w sytuacji gwar i dialektów jest kurs, który uroczyście zakończył się niedawno w Kadzidle.

Lokalna, ukochana mowa nie jest „we władaniu” dialektologów, lecz została „odzyskana” przez lokalne elity. Nie jest traktowana jako relikt, lecz podejmowane są kroki ku jej rozwojowi. Jednym z takich kroków jest „ogarnięcie” jej stanu obecnego, dopracowanie wersji standardowej, aby nie spierać się o litery, zapis itp., ale rozwijać jej formę literacką.

O kurpiowskim „dialekcie literackim” mówi prof. Jerzy Rubach. Ponieważ jest anglistą, podchodzi do kurpiowszczyzny niestandardowo, czym budzi zdziwienie, a nawet sprzeciw przedstawicieli dialektologii bardziej tradycyjnej. Wierzę, że dyskusja mogłaby wiele kwestii wyjaśnić.

A oto doniesienie portalu eostroleka.pl. Cytuję je, żeby było wiadomo, kto i gdzie działa. Może uda się tam pojechać w lecie:

Kurs doskonalący z dialektu kurpiowskiego trwał od października 2014 roku. Raz w miesiącu odbywały się zajęcia w różnych miejscowościach gminy Kadzidło, która dzięki inicjatywie Dariusza Łukaszewskiego, wójta gminy jako pierwsza wprowadziła zajęcia regionalne w szkołach w Chudku, Wachu, Dylewie i Kadzidle.

Zajęcia kursu były prowadzone przez Henryka Gadomskiego, Tadeusza Greca oraz Mirosława Grzyba.
Uroczyste zakończenie kursu rozpoczęły występy dzieci z Kadzidła i Łęgu Starościńskiego przygotowane przez nauczycielki, które w kursie brały udział: Halinę Cichoń we współpracy z Małgorzatą Białczak oraz Beatę Brzeską we współpracy z Zofią Niechodą.
Podczas spotkania można było posłuchać wykładu prof. Jerzego Rubacha, autora książki „Zasady pisowni kurpiowskiego dialektu literackiego”.

A oto wyimek z książki, która pokazuje — zgodnie ze starą dobrą lingwistyczną tradycją — język na przykładzie Pater noster: