Archiwa kategorii: Fonetyka

Przezwiska od sposobu mówienia. Warmia

Share

Jedno z najpowszechniejszych zjawisk, ale chyba wciąż nie zebrane, mimo że rozmaici badacze się starali. Wiemy powszechnie, że nazwa Łemko powstała od lem ‘tylko, jeno’. Zetknąłem się gdzieś z informacją, że chyba niedaleko Biłgoraja nazywali ludzi śmakami, bo na –śma kończyli czasowniki w 1. osobie liczby mnogiej.

Na Warmii ksiądz Wincenty Barczewski wyróżnia bandziarzy byndziarzy, w zależności od tego, jak wymawiają odpowiedniki polskich będębędziemybędą — z samogłoską o barwie czy lub węższą, skłaniającą się ku y.

Te nazwy miejscowe. Egzotyczne dla Małopolanina. Tekst opublikowany w roku 1917, potem jeszcze czas hitleryzmu, podział Prus, adaptacja do polszczyzny. Zdaje się, że miejscowi by sobie poradzili.

Gwara ta dzieli się na »a« i »e« dyalekt, »a« dyalektem mówi ludność wiejska pod Olsztynem (…) bańdziarze), »e« dyalektem w 3 miastach i po wsiach pod Wartemborkiem i Biskupcem (bendzie, beńdzie, byndziarze), oba nie bez naleciałości staropruskich (kleban), mazurskich (zietr, wiatr, psiwo, zino, siułka, siłka, chwilka) i giermańskich (cug, bana, szafner).

Wartembork nazywa się dziś na cześć autora tych słów Barczewo.
Oby mapa z 1755 okazała się pomocna.

 

Oczywiście zbieram wszelkie lokalne ciekawostki związane z lokalnymi sposobami mówienia, jak te o krylach spod Podegrodzia.

Godać to czasownik testujący

Share

Jest czasownik bardzo powszechny, oznaczający mówienie, gadać, w wielu systemach językowych nazywanych gwarami polskimi, brzmi on mniej więcej godać, ale niekiedy warto go zapisać w wersji gádać. Znak á bliższy jest pierwotnym, wyjściowym formom, daje też możliwość wymówienia w inny sposób. Nie wiedzieć czemu, wykładają się na nim dziennikarze, także ci, którzy przyjaźnie chcą zrelacjonować jakieś wydarzenie związane z mówieniem lokalnymi odmianami językowymi. Na przykład Norbert Woźniak, piszący o wizycie Juliusza Kubla (było tu o jego Księciu Szaranku) w Dusznikach i występie miejscowej grupy śpiewaczej. Pozwoliłem sobie na zaznaczenie, gdzie błąd:

Godali, nie godoli!

Jo godom, on godo, on godoł, ona godałagodać trzeba poprawnie.

W każdym razie w gwarze dusznickiej i w gwarze poznańskiej, a bodaj w całym dialekcie wielkopolskim w pierwszej osobie czasu przeszłego w rodzaju męskoosobowym występuje forma godali, nie godoli.

Możemy strawestować znany walczyk o kalinie, tylko zamiast sadzenia, podlewania i ścinania byłoby wypaczanie odmiany. Słaba trawestacja? No pewnie, bo daleko mi do doskonałości mowy ludu.

Czasownik godać,
trzeba nim włodać
.
Kto go nie umie dobrze odmieniać,
Niech nie używa!