Archiwa kategorii: Dane i bibliografia

Spotkanie z gwarą w IJP PAN

Share

Pracownia Dialektologii Polskiej Instytutu Języka Polskiego PAN w Krakowie zaprasza

na kolejne „Spotkanie z gwarą”, podczas którego dr hab. Zdzisław Darasz wygłosi referat pt. Razem czy osobno? Historyczne dylematy użytkowników języka serbsko-chorwackiego. Szczegóły przekazujemy w załączniku. Wykładu będzie można również wysłuchać on-line na kanale: https://www.youtube.com/watch?v=HPna5qRtWr0.
Spotkanie połączone będzie z promocją Słownika gwar małopolskich, t. I (A-Ó), t. II (P-Ż). Publikację będzie można nabyć w promocyjnej cenie.

16 kwietnia 2018 roku, godz. 13.00; IJP PAN, Kraków, al. Mickiewicza 31, sala konferencyjna, I piętro

Oczywiście ani serbski, ani chorwacki, ani serbsko-chorwacki pojmowany łącznie, jeśli ktoś ma taką chęć, nie są jako języki dialektami względem siebie, lecz jeśli ktoś próbował się zagłębić w dzieje i podziały językowe i narodowe wśród południowych Słowian, zetknąć się musiał z informacjami o tym, jak istotne są podziały dawne, dialektalne właśnie. Co istotne, podziały te można było w imię racji narodowych niwelować. A wojna na początku lat 90. XX wieku i etniczne czystki zagmatwały i zniszczyły wraz z ich mieszkańcami niektóre obszary językowe.


Historyczne dylematy — zawsze istotny jest punkt widzenia. Na przykład z Polski łatwo mówić „mieszkańcy Bałkanów”, „Jugosłowianie”. W ludziach, nawet nie podburzonych przez nacjonalistów, siedzi jednak jakieś poczucie tożsamości. Już w 1822 zauważano, że katoliccy „Ilirowie” nie chcą być nazywani Serbami, a Kroaci (dziś mówimy: Chorwaci, bardzo dawno temu mówiliśmy pod Krakowem: Chrobaci) i Kraińcy nie życzą sobie być myleni ze Słoweńcami.

Slawistyka jest dialektologią?

 

Opoczno. Słownik gwarowy

Share

Kontynuuję poprzedni wpis. Wczytałem się w inne doniesienie, tym razem z radomskiego serwisu Gościa Niedzielnego.
Dziennikarski lead brzmi:

To będzie pierwsza taka publikacja w historii regionu. Badania rozpoczną się w lipcu.

Być może redaktor Marta Deka trochę „podkręciła” wagę newsa, a może ktoś z opoczyńskich menadżerów kultury niezbyt precyzyjnie się wyraził. Można się bronić, że każda publikacja, która nie jest reprintem, jest inną publikacją, więc pierwszą w swojej kategorii. Niemniej jednak jeśli ktoś odniósł był wrażenie, że żadnego słownika gwarowego spod Opoczna nie ma, to trzeba takie przekonanie sprostować. Proszę!

Wspominany Jan Łoś (1860–1928) dołączył słownik do swojego opisu gwary opoczyńskiej. Opublikował tę pracę w 1886, gdy miał lat dwadzieścia sześć. Nie wyglądał też wówczas tak nobliwie jak na zdjęciu z Prac Filologicznych XII, które były mu ofiarowane.

Stąd niemało kwestii wątpliwych. Można więc powiedzieć, że to cenny dokument, choć jak każde źródło historyczne już, wymaga podejścia krytycznego.