Wszystkie wpisy, których autorem jest Czesak

Gwara łącka

Share

Gwara łącka (przymiotnik małą literą) to nie tylko gwara Łącka (miejscowości Łącko), ale nazwa pewnego dialektalnego kompleksu, łączonego z terenem sąsiedniej gminy Kamienica oraz wpływami zarówno Sądeckiego, jak i Podhala.

Na mapie Eugeniusza Pawłowskiego z książki Gwara podegrodzka wygląda to następująco.

Wpływ na granice gwary mają nie tylko podziały sprzed wieków (tereny należące do starosądeckich klarysek i królewszczyzny), ukształtowanie terenu — góry i przełęcze, rzeki i drogi dawniejsze i nowsze, ale też współczesne podziały administracyjne. Kamienica jest dziś w powiecie limanowskim, a Łącko — nowosądeckim. Gmina Łącko składa się z następujących miejscowości: Łącko, Brzyna, Czarny Potok, Czerniec, Jazowsko, Kadcza, Kicznia, Łazy Brzyńskie, Maszkowice, Obidza, Szczereż, Wola Kosnowa, Wola Piskulina, Zabrzeż, Zagorzyn, Zarzecze.

Dziś w Łącku konkurs, święto miejscowej gwary. Usłyszymy, jak ona brzmi w wersji bardziej archaicznej, w gawędach odtwarzających i przekazujących archaiczne techniki narracyjne (przeniósł je w czasy nam bliższe Stanisław Wąchała, zmarły w 2003 roku, poeta, gawędziarz, organizator życia kulturalnego.
Ma też gwara łącka słownik — jego autorką jest Monika Kurzeja, polonistka, etnomuzykolożka rodem z Kiczni. Gwara ta w wersji artystycznej obecna jest w poezji Bronka z Obidzy (Bronisława Kozieńskiego). Z jego osobowością zapoznać nas może wartościowy film:

 

Europejski Rok Dziedzictwa Kulturowego 2018

Share

To ja świętuję. Obchodziłem rok dziedzictwa kulturowego permanentnie, ale gdy przeczytałem, że Unia Europejska również to wspiera, obchodzę nadal. Bo mnie to obchodzi. Na stronie internetowej poświęconej temu rokowi piszą:

Dziedzictwo kulturowe kształtuje naszą tożsamość i nasze codzienne życie. Obejmuje zarówno europejskie miasta, jak i pomniki przyrody i obiekty archeologiczne. Dziedzictwo kulturowe to nie tylko literatura, sztuka i piękne przedmioty, lecz także rzemiosło, którego uczymy się od naszych przodków, baśnie, które opowiadamy naszym dzieciom, tradycyjne potrawy czy filmy, które oglądamy i z którymi się identyfikujemy.

Nawet jest zgrabny i dynamiczny teledysk, pokazujący różne aspekty dziedzictwa kultury europejskiej, choć nie prezentuje on lokalnych języków. Dziedzictwa, czyli jak sama nazwa wskazuje, czegoś, co mamy po dziadach, co dziedziczymy, więc przejmujemy i podtrzymujemy.


Jaki by tu podać przykład? Taki, o jakim jeszcze nie pisałem. Dopiero co znalazłem: zachęcam do obejrzenia strony Gwara w sieci, opracowanej przez panią Zofię Dragan z Bukówca Górnego. Przebogata strona.

Co jeszcze? Wszystkim proponuję hasztagi #NagrajBabcię #NagrajDziadka — by dziedzictwo przejąć, trzeba zadbać o jego dobry stan, więc zachęcam do utrwalania mowy, gwary, wspomnień, powiedzonek, opowieści, dawnych pieśni, których już się nie śpiewa i w książeczkach nie drukuje. To nasze, to wartościowe. Teraz każdy ma dyktafon w smartfonie, więc o przeszkodach technicznych mowy nie ma.