Miesięczne archiwum: Kwiecień 2018

Szamotulanka wygrała

Share

Jakże się nie cieszyć wraz z szamotulskim portalem, że szamotulanka (jakoś miło brzmi to słowo) wygrała konkurs gwarowy w Poznaniu. Nie byle jaki konkurs, lecz Godejcie po naszymu, czyli konkurs gwary poznańskiej. Dialektologicznie być może trzeba by określić tę mowę jako interdialekt wielkopolski, gwara miejska Poznania z elementami innych gwar wielkopolskich lub jeszcze inaczej, nad czym trzeba by się zastanowić, sprawdzając dany tekst z jakimś katalogiem cech.

Oto informacje, które podaję za serwisem e-szamotuly.pl:

Julianna Sroka-Kierończyk, uczennica 7 klasy Szkoły Podstawowej nr 1 w Szamotułach, otrzymała III nagrodę w XXXI Amatorskim Konkursie Gwary Poznańskiej „Godejcie po naszymu”.

Szamotulanka zaprezentowała tekst Marka Szymańskiego pt. „Czarcie żebro”. Konkurs odbył się 20 kwietnia w Poznaniu. Organizatorem po raz kolejny był Dom Kultury „Jubilat” Spółdzielni Mieszkaniowej „Osiedle Młodych” w Poznaniu. W tegorocznym konkursie w jury zasiedli wybitni znawcy gwary: Juliusz Kubel, Lech Konopiński i Waldemar Kurowski. Publiczność zabawiała „Kapela zza Winkla” oraz kabaret „Afera”.

Bardzo bym chciał poznać ten tekst, usłyszeć jego interptretację. Czym jest czarcie żebro? Czyżby to było ziele stosowane do magicznych i higienicznych zabiegów (ostrożeń warzywny), jak o tym piszą dyskutanci na pewnym forum:

Gospodynie spod Międzychodu na łąkach i w lasach zbierają zioła. Potem je suszą, preparują i robią z nich napary, nalewki, mikstury na rozmaite choroby…
Wiesława Mielcarek z Tuczęp z lat młodości pamięta, jak matki i babki często kapały dzieci w naparze z czarciego żebra.
– To popularne ziele. Dawniej wierzono, że odczynia złe uroki. Po takiej kąpieli wodę należało wylać poza terenem gospodarstwa – wspomina. – Naparem z czarciego żebra przemywano również zwierzęta, żeby zapobiec klątwom rzucanym przez zawistników. Przede wszystkim krowy, którym złe spojrzenie mogło odebrać mleko.
Czarcie ziele to ludowa nazwa ostrożnia warzywnego, którego lecznicze właściwości znano już w średniowieczu. Od setek lat stosowany jest jako naturalny antybiotyk przy zapaleniach i chorobach skóry. – Nasze prababcie zwalczały nim trądzik.

Czy tego dotyczył tekst wygłaszany przez zdolną siódmoklasistkę?

 

Gwara łącka

Share

Gwara łącka (przymiotnik małą literą) to nie tylko gwara Łącka (miejscowości Łącko), ale nazwa pewnego dialektalnego kompleksu, łączonego z terenem sąsiedniej gminy Kamienica oraz wpływami zarówno Sądeckiego, jak i Podhala.

Na mapie Eugeniusza Pawłowskiego z książki Gwara podegrodzka wygląda to następująco.

Wpływ na granice gwary mają nie tylko podziały sprzed wieków (tereny należące do starosądeckich klarysek i królewszczyzny), ukształtowanie terenu — góry i przełęcze, rzeki i drogi dawniejsze i nowsze, ale też współczesne podziały administracyjne. Kamienica jest dziś w powiecie limanowskim, a Łącko — nowosądeckim. Gmina Łącko składa się z następujących miejscowości: Łącko, Brzyna, Czarny Potok, Czerniec, Jazowsko, Kadcza, Kicznia, Łazy Brzyńskie, Maszkowice, Obidza, Szczereż, Wola Kosnowa, Wola Piskulina, Zabrzeż, Zagorzyn, Zarzecze.

Dziś w Łącku konkurs, święto miejscowej gwary. Usłyszymy, jak ona brzmi w wersji bardziej archaicznej, w gawędach odtwarzających i przekazujących archaiczne techniki narracyjne (przeniósł je w czasy nam bliższe Stanisław Wąchała, zmarły w 2003 roku, poeta, gawędziarz, organizator życia kulturalnego.
Ma też gwara łącka słownik — jego autorką jest Monika Kurzeja, polonistka, etnomuzykolożka rodem z Kiczni. Gwara ta w wersji artystycznej obecna jest w poezji Bronka z Obidzy (Bronisława Kozieńskiego). Z jego osobowością zapoznać nas może wartościowy film: