Miesięczne archiwum: Maj 2015

Zapis o ochronie gwar — trochę martwy, trochę nieadekwatny

Share

Nie uprawia się tu żadnych agitacji politycznych, ale ustawa jest aktem politycznym, a ja mam ochotę ją skomentować.
Podczas kongresu kociewskich regionalistów okazało się, że lepiej być w Polsce mniejszością narodową, etniczną lub członkiem społeczności posługującej się językiem regionalnym (Kaszubi), bo wtedy z innego ministerstwa dostaje się pieniądze i wsparcie na rozwój rodzimej kultury, w tym języka i piśmiennictwa.
Gdy się jest społecznością posługującą się „zwykłą” gwarą, jak Kociewiacy, to jest gorzej.

Regionaliści z Kociewia, Kurpiów i Borów Tucholskich narzekają na brak systemowego wsparcia w ochronie ich regionalizmów i gwar. W październiku 2014 roku, podczas spotkania w Maleninie (gm. Tczew), powstała wspólna rezolucja w tej sprawie. Zgłoszonym w niej problemom poświęcono posiedzenie senackiej Komisji Kultury i Środków Przekazu. – Własnymi siłami nie jesteśmy w stanie skutecznie przeciwdziałać zanikowi regionalizmów językowych i gwar oraz chronić naszej kulturowej tradycji – czytamy w dokumencie. Autorzy rezolucji apelują o wzmocnienie ustawowego zapisu o ochronie regionalizmów i gwar. Chcą też, aby każdy uczeń miał możliwość poznania gwary podczas nauki. Aby otrzymać na to wsparcie finansowe, trzeba się jednak najpierw znaleźć w gronie mniejszości objętych ustawą z 2005 r. (dziennikbaltycki.pl)
Jeszcze inaczej jest na Górnym Śląsku, o którym dość często się tu pisze.
Tam bowiem wiele osób jest „zmęczonych” kwalifikowaniem ich mowy jako gwary. Uważają, że to pojęcie nieadekwatne i deprecjonujące.
Ja bym proponował mimo wszystko nie obrażać się na taką kwalifikację, ale jeśli pojawia się poczucie pewnej jałowości, żądać najpierw stosowania aktualnie obowiązującego prawa. Ale o tym może gdzie indziej i kiedy indziej.

Dyskusja i refleksja. Tożsamość śląska się zmienia i buduje

Share

A to konferencja śląskoznawcza po śląsku,
a to Olimpiada Wiedzy o Górnym Śląsku,
a to silesianistyka na Uniwersytecie Śląskim się tworzy,
a to portret współczesnego, niekiedy w Internecie “zrodzonego” Ślązaka.
Tworzy się też śląski Facebook.

Ależ się dzieje.

Kim jesteśmy? Szkic współczesnego młodego Ślązaka


http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/3812699,uniwersytet-slaski-otwiera-studia-slaskie-silesianistyka-elitarna-nie-tylko-dla-slazakow,1,id,t,sa.html