Miesięczne archiwum: Październik 2014

Wielki słownik gwary podhalańskiej nadchodzi

Share

Poszła wieść w świat za pośrednictwem Polskiej Agencji Prasowej, na którą powołuje się i Gazeta Wyborcza, i Telewizja Polska, że lada kwartał ukaże się pierwszy tom wielkiego słownika gwary i kultury podhalańskiej, który od kilku lat przygotowuje prof. Józef Kąś, pracownik Katedry Historii Języka i Dialektologii Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

Ale w obu tych miejscach, prezentując słownictwo podhalańskie, błędnie zapisano fosiong zamiast fasiong, czyli (tu już znać definicyjną precyzję i sumienność Autora) „rodzaj wozu konnego z siedzeniami, z jednolitym koszem wyplatanym z jesionowych lub jałowcowych łubów oraz płótnem rozpostartym na pałąkach, stanowiącym osłonę przed deszczem, wiatrem i słońcem w czasie dalszych wyjazdów, np. na jarmark, na wesele”.

Słowo fasiong, zapisywane też jako fasiąg (może przez pokrewieństwo z istniejącym w polszczyźnie ogólnej wasągiem), znane jest wszystkim, którzy śledzą boje i polemiki wokół wożenia ludzi przez podhalańskich fiakrów do Morskiego Oka.

fasiongi są tam od niepamiętnych czasów, czyli chyba od 2008 roku, jeśli dobrze rozumiem tekst Jolanty Flach sprzed kilku lat.

O samym zaś profesorze Kąsiu można przeczytać nieco na okładce drugiego wydania jego monumentalnego Słownika gwary orawskiej (Księgarnia Akademicka, Kraków 2011):

Kąś, Słownik gwary orawskiej, wyd. 2, okładka

Gwarę lubawską warto promować

Share

Nie bardzo jeszcze wiem, co to będzie, bo Festiwal Gwary Ziemi Lubawskiej na razie objawia się jako konkurs na plakat promujący festiwal. A może i gwarę?

A co to za gwara? Ciekawa, w zakresie spółgłosek mocno różniąca się od polszczyzny standardowej (szkolnej , telewizyjnej, „literackiej”).
Cz, sz i ż są miękkie, za to kw, l przed i — twarde. W miejscu y słychać i.
Dość dobrze ją opisano na stronie internetowej zawiadywanej przez prof. Halinę Karaś.

A ja pozwolę sobie przepisać fragment tekstu gwarowego zapisanego w Złotowie (gmina Lubawa, powiat iławski) przez Jerzego Maciejewskiego od Mieczysława Jackiewicza (wówczas, ale kiedy?) liczącego 74 lata, zamieszczonego przez Kazimierza Nitscha w Północno-polskich tekstach gwarowych, Kraków: TMJP, 1955, s. 49:

W Złotowje do upraw•i rol•i b•il•i mocno zacofane. (…) Róͅkl•i mało sadżil•i, kóńczin•i tak samo mało b•iło, tak że w żimje nie biło cziém inwéntaża paszjć. Z wjosnó jak b•idło poszjło na pole, to żiadna przez_róf nie pszeskocziła, éno ostała leżieć w rowje.

[rónkle to buraki]